niedziela, 17 kwietnia 2016

Golden Rose, Long stay matte liquid - 03, 06

Golden_Rose_Long_stay_matte_liquid

 
   Hit ubiegłego miesiąca, który wstrząsnął polskim rynkiem matowych płynnych pomadek. Fakt, rynek ten jest niezwykle skromny i w powijakach, tak więc każda nowość tego typu cieszy niezmiernie. A Golden Rose w kwestii matowych produktów do ust wybija się w naszym kraju na czołówkę. Po doskonale przyjętej Velvet Matte Lipstick (szczególnie w odcieniach czerwieni) i kredce Matte Crayon Lipstick (numerek 08 - ach!), przyszła kolej na typ produkt, który święci triumfy na zachodnich rynkach. Czy możemy już przestać wzdychać do Kylie Lip Kit i znaleźć coś dla siebie w rodzimym ogródku? Sprawdźmy!

niedziela, 10 kwietnia 2016

(classic) nude make up kit - porównanie

nude_make_up_kit


   Mimo, że na rynku pojawiły się już dość dawno temu, posiadam je stosunkowo krótki czas. Szczerze mówiąc są to moje pierwsze 'duże' paletki. Zazwyczaj kupowałam cienie pakowane pojedynczo lub w kwartecie - tylko te kolory, których rzeczywiście używałam. Jednak któraś z rossmanowych promocji skusiła mnie na bardziej rozbudowany zestaw, a że cena była dość symboliczna, zakup nie szkodził niczemu. 
   Jak się sprawdziły?

Nude make up kit

nude_make_up_kit

   Paletka Nude make up kit posiada 12 kolorów i ponoć pretenduje do bycia tańszym zamiennikiem palet Urban Decay. Opakowanie wykonane jest z niezbyt solidnego plastiku, któego plusem jest przezroczyste okienko. 

nude_make_up_kit

   w środku znajduje się dwustronny aplikator, którego nie jestem fanką - trudno wykonać nim precyzyjny makijaż. 
   Zestawienie kolorystyczne jest dość różnorodne, choć oczywiście krąży wokół tematu nudziakowego. Mamy tu 3 odcienie matowe - biel, kość słoniowa i jasny, brudny róż. Reszta to cienie z połyskującymi drobinkami w odcieniach złota lub srebra a także czerń z niebieskawym połyskiem. 

nude_make_up_kit

   Nawet wyostrzając lekko to zdjęcie nie udało mi się uchwycić pierwszych kolorów z paletki - ich pigmentacja jest dość marna... Matowych bieli używam jedynie do wyrównania koloru powieki, i to lekkiego. dalej jest już trochę lepiej. Ciemniejsze kolory zdecydowanie wygrywają w tym zestawieniu. 


Classic nude make up kit

nude_make_up_kit

   Jeśli dobrze pamiętam jest to druga paletka z tej serii. Cieni również mamy tu 12 sztuk. Opakowanie nie zmieniło się. 

nude_make_up_kit

   Wewnątrz tan sam, niezbyt przydatny, aplikator. Jednak zestawienie kolorów jak dla mnie na plus; znajdziemy tu gradację od róży, przez brązy po czernie. Tutaj z odcieni matowym dostajemy sztuk dwie - biel i brudny róż. Reszta połyskuje. 

nude_make_up_kit

   Jak na moje oko pigmentacja o wiele lepsza niż w poprzedniej wersji. Matowa biel znów nie zachwyca, ale reszta jaśniejszych kolorów jest widoczna. Ostatnie dwa są naprawdę godne uwagi. 

Podsumowanie

   Tak jak pierwszej paletki używam raczej okazjonalnie, tak drugiej z serii o wiele częściej. Gama kolorów w classic bardziej sprzyja stworzeniu codziennego look-u niż złota i srebra z podstawowego zestawu. 
   Cienie blendują się poprawnie. W każdym pudełku znajdziemy kilka kolorystycznych, naprawdę ładnych perełek. 
  Zauważyłam dość znaczące różnice jakościowe pomiędzy poszczególnymi cieniami, nawet w jednej palecie, szczególnie, jeśli chodzi o pigmentacje - jest bardzo nie równa. Matowe w obu są nie najlepsze, choć w classic coś poszło do przodu. Cienie połyskujące mają dość duże drobinki, więc trzeba uważać, aby nie skończyć z twarzą w brokacie.    
    Jeśli jesteście początkujące, i macie ochotę wypróbować różne zestawienia kolorystyczne w bezpiecznej, neutralnej gamie to jak najbardiej polecam. Cena to 18,29zł przy czym warto czekać na rossmanowe -49% i zakupić je po cenie takiej, jakiej są naprawdę warte. 
   Jako ciekawostkę dodam, że powstała wersja Dark Nude w odcieniach pomarańcz/brąz i srebro. Choć patrząc na kolory mam lekkie deja vu...

MTFBWY






niedziela, 3 kwietnia 2016

ShinyBox Marzec 2016

   Wiosna przywitała nas w tym roku wyjątkowo ciepłą aurą. Jednak nie dla mnie promienie wiosennego słońca! Pobłogosławiona guest passem do cudownego Black Desert, nawet nie wiem kiedy minęła połowa miesiąca. W marcu Shinybox został wysłany wyjątkowo wcześnie. Może przez Wielkanoc? Kto wie... Przejdźmy do konkretów!

shinyboxmarzec2016
Słodki marzec w słodziutkim opakowaniu

shinyboxmarzec2016


    Pudełko ciężkie i zapakowane po brzegi. Zawartość tak obszerna, że miałam lekki problem z otwarciem go. Nie muszę chyba dodawać, że drugie pudełko kawaii ponad poziom.

shinyboxmarzec2016

shinyboxmarzec2016

   W porównaniu z poprzednimi wersjami - mniej drobnicy, więcej konkretów. Dostajemy pięć, dużych produktów. Wśród nich kilka firm dla mnie nowych i kilku starych znajomych. Szczerze mówiąc najbardziej cieszą mnie właśnie takie nieznane skarby - ich właściwości odkrywam z ogromną przyjemnością. Pudełko w 100% pielęgnacyjne (moja wersja). W gruncie rzeczy kosmetyki do makijażu są dość grząskim tematem w pudełku, które trafia do wielu osób. Mi taki układ nie przeszkadza.

 
białyjeleńżelpodprysznic
Biały Jeleń, Żel Hipoalergiczny Pod Prysznic, Kalina i Melisa

   Hipoalergiczny kosmetyk, który delikatnie oczyszcza nie podrażniając skóry. Wyjątkowe połączenie składników zapewnia skórze uczucie świeżości i pielęgnacji. Przebadany dermatologicznie wśród osób z alergiami skórnymi. Nie zawiera alergenów. 
   W pudełku jedna z czterech wersji zapachowych. Trafiłam na wersję Kalina & Melisa. Zapach bardzo przyjemny, uniwersalny - ni to męski, ni to damski, także mój TŻ używa 'bez obawień' i sobie chwali. Skóra jest po nim miękka, pozostawia na niej delikatny film. Jedyny minus to dość wodnista konsystencja, przez co nie jest to produkt niezbyt ekonomiczny. 

Biały Jeleń, Hipoalergiczny Żel Pod Prysznic - produkt pełnowymiarowy, 8,99zł/250ml.

timoteiszampon
Timotei, Szampon Zachwycające Wzmocnienie
Szampon idealny w pielęgnacji włosów suchych i zniszczonych. Został wzbogacony organicznym olejkiem arganowym. Ta bogata formuła pomaga regenerować włosy i zmniejsza ich łamliwość, powoduje, że są gładkie, mocne i lśniące.
   Tak... Kolejne pudełko i kolejny szampon. Przez piętrzącą się stertę szamponów testowanie tego egzemplarza odłożyłam na późniejszy termin. Szczerze mówiąc nie mam zbyt dobrych doświadczeń z tą marką, jednak, oczywiście, dam szansę tej sztuce. Jeśli się nie sprawdzi TŻ będzie szorował nim swoją milimetrową czuprynę. 
Plus za piękny zapach. 

Timotei, Szampon Zachwycające Wzmocnienie - produkt pełnowymiarowy, 8,99zł/250ml

LABRAYONLABORATOIRES
Abrayon Laboratoires, Argilo Therapie, Blsam z Zielonej Glinki

  Balsam regeneracyjny z portugalskiej zielonej glinki do włosów wymagających profesjonalnej pielęgnacji.
Bogata formuła balsamu dzięki zastosowaniu szlachetnej zielonej glinki nawilża, wygładza i pogrubia włókno włosa. Zamykając łuski ułatwia rozczesywanie i modelowanie.
Formuła kosmetyków serii ARGILO THÉRAPIE została opracowana przez naukowców z centrum badań laboratorium Labrayon. Łączy ona ze sobą siły natury, lecznicze właściwości zielonej glinki z profesjonalną dermatologiczną wiedzą.

Produkt wymienny 1 z 3. W każdym marcowym pudełku ShinyBox znalazła się 'MEXMO Kredka do ust Lip Pencil' lub 'MEXMO Kredka do oczu Eye Pencil' lub 'LABRAYON LABORATOIRES ARGILO THÉRAPIE Balsam z portugalskiej zielonej glinki'.
   Ufff... Kolejne pudełko i kolejna wygrana :D Z w/w trójki trafiłam na egzemplarz, który preferuję najbardziej. Produkt z przydługawą, francuską nazwą nie wzbudzał na starcie mojego zaufania. Rzuciłam odżywkę w kąt i sięgnęłam po nią dopiero dziś - tak więc recenzja na gorąco. 
Boże.Tak. 
Nakładałam ten balsam bez końca; moje włosy wchłaniały go jak gąbka. Wmasowałam ją także w skórę głowy i zostawiłam na 5-10 min. Po zmyciu, jeszcze wilgotne włosy były odrobinę toporne w dotyku, jednak po wyschnięciu... Miękkie, błyszczące i sypkie. Nie rozczesywałam ich po umyciu, a i tak nie pojawiły się żadne kudły. Zazwyczaj w odżywkach, które dotykają skórę głowy mam wiele obaw, bo często skóra jest po nich podrażniona. W tym wypadku tak nie było. 
S.U.P.E.R.

Abrayon Laboratoires, Argilo Therapie, Blsam z Zielonej Glinki - produkt pełnowymiarowy, 18,00zł/100ml

glov
GLOV HYDRO DEMAQUILLAGE QUICK TREAT

   Podręczna mini rękawica do demakijażu nakładana na palec. Nie zawiera żadnych środków chemicznych, do jej użycia potrzebna jest tylko czysta woda. Pozwoli na dokładne usunięcie makijażu i perfekcyjne oczyszczenie cery. Skóra przygotowana zostanie do dalszych etapów pielęgnacyjnych. Produkt zawdzięcza swoją skuteczność kompozycji poliamidu i poliestru. Wykonany został przy pomocy nanotechnologii, dzięki czemu włókno jest 100 razy cieńsze od ludzkiego włosa. Po namoczeniu wodą, właściwości elektrostatyczne powodują ultra dokładne zbieranie się make-upu i zanieczyszczeń w rowkach. Polecana do pielęgnacji każdego typu skóry - także wrażliwej czy atopowej. Idealnie sprawdzi się podczas podróży. Okres użytkowania 3 miesiące.
   Kolejna gwiazda marcowego pudełka. Choć przyznam, że w pierwsze chwili myślałam, że jest to próbka 'czegoś-tam'. Na szczęście było to miłe rozczarowanie. Malutka rękawiczka na jeden paluszek doskonale zmywa makijaż. Pod wpływem wody 'zmienia się w zamiennik' chusteczek do demakijażu. Bardzo dobrze radzi sobie z tuszem wodoodpornym czy podkładem. Nie stosowałam go do zmywania makijażu ust, ponieważ boję się, że może trwale pofarbować materiał. Po użyciu wystarczy przeprać wodą i mydłem. Mimo, że skórę trzeba trochę potrzeć - nie podrażnia. 
Być może za 3 miesiące skuszę się na większą wersję. 

GLOV HYDRO DEMAQUILLAGE QUICK TREAT - niby próbka, dla mnie pełnowymiarowy, 14,00zł/szt

NENESS
PERFUMERIA NENESS ZAPACH INSPIROWANY LA VIE EST BELLE
   Koncentrat drogocennych składników, w których składzie znalazł się niezwykle kobiecy irys, który rozwija się w tym zapachu w unikalny sposób od pierwszej do ostatniej nuty. Dla rozświetlenia i podkreślenia kwiatowego serca zostały dodane nuty jaśminu Sambac i kwiatów tunezyjskiego drzewka pomarańczowego. Niepowtarzalny olejek eteryczny z indonezyjskiej paczuli emanuje całą siłą, mocą i głębią.
Duża zawartość olejków zapachowych gwarantuje trwałość zapachu. Flakonik idealny do torebki.
  Miła odmiana w pudełku, choć równie niebezpieczna dla wydawcy jak 'kolorówka'. Zapach bardzo przyjemny, elegancki. Średnio trwały, lecz można łatwo zabrać go do torebki i  'dopsikać' się w ciągu dnia. Mój TŻ za nim szaleję ;3

PERFUMERIA NENESS ZAPACH INSPIROWANY LA VIE EST BELLE - produkt pełnowymiarowy, 12,00zł/22ml.

biooleo
BIOOLEO SYSTEM ROLL-ON OLEJ 100%
Zimnotłoczony 100% naturalny olej do pielęgnacji skóry twarzy. Produkt ten nie zawiera PEG’ów, konserwantów, barwników, ani sztucznych zapachów. System ROLL-ON pozwala na wygodną aplikację oleju i wykonanie delikatnego masażu cery.100% Olej Macadamia
Olej najwyższej jakości, otrzymywany jest z dojrzałych orzechów macadamia, które są owocami drzew rosnących naturalnie w Australii oraz Indonezji. Posiada nie tylko wyjątkowy zapach orzeszków ale również bogactwo nienasyconych kwasów tłuszczowych. Tworzy na skórze zabezpieczający film wzmacniając jej barierę ochronną. Zapewnia odpowiednie napięcie i jędrność. Wygładza i zmiękcza oraz przenika do skóry właściwej, gdzie aktywuje jej funkcje regeneracyjne. 
 Jestem fanką używania olejków w pielęgnacji. Ten jest w tak wygodnej formie, że z łatwością można stosować go na niewielkie fragmenty skóry, np. na blizny. Trudno ocenić takie produkty, ponieważ jest to czysty olej - firma nie ma tu zbytnio nic to dodania od siebie oprócz opakowania. Cieszy datek na afrykańskie słonie. 

BIOOLEO SYSTEM ROLL-ON OLEJ 100% - produkt pełnowymiarowy, 56,00zł/15ml


PODSUMOWANIE

   Z każdym kolejnym pudełkiem jest coraz lepiej. Chyba płacz subskrybentów podziałał na wydawcę. Pudełko oceniam na 4+. Z pewnością wykorzystam każdy produkt, oprócz zniżki na profesjonalną odżywkę. Mimo, że stu złotowa, nie wydam kolejnych 300 na odżywkę przeciw wypadaniu.... Na zakończenie fotka myjącego naparstka. 
glov


MTFBWY

  

czwartek, 24 marca 2016

Chińska myśl kosmetyczna - Pilaten Black Mask

Pilaten Black Mask

   "Chińska maska", "latex", "wosk do twarzy" - te i inne epitety można znaleźć w internecie, szukając informacji na temat maski Pilaten. Pierwszy raz zetknęłam się z nią na kanałach zagranicznych, głównie azjatyckich, youtuberek. Później, w polskiej blogosferze pojawił się na fali popularności zakupów na chińskiej platformie AliExpress i jej podobnym. 
   Ja swój egzemplarz trafiłam na allegro. Dostępne są pełnowymiarowe tubki 60g oraz jednorazowe saszetki. Pokusiłam się od razu na dużą tubę, tym bardziej że kosztowała ok 25zł, a wątpiłam aby saszetka wystarczyła mi do testów. 
   Przyjrzyjmy się samemu produktowi. Nie, nie był wcale podejrzany. Otrzymałam go w kartonowym pudełku, na którym trudno było dojrzeć cokolwiek przez gąszcz nieprzyjaznych krzaczków. Ani daty ważności, ani naklejki z wypisem składu, ani też informacji jak to wogóle stosować. 

Pilaten Black Mask
My eyes are bleeding...
   I bądź tu kobieto mądra. Na podjerzanych forach doczytałam, aby trzymać ją na twarzy 30-40 minut. Z jakiego filmiku na youtubie dowiedziałam się, aby wcześniej porządnie rozszerzyć pory. Mój TŻ zaklinał mnie "Nie idź tą drogą! Życie Ci nie miłe?!". ALe ja jako ja -nie słucham, tylko idę na żywioł. Raz się żyje!
Pilaten Black Mask
Esencja ciemności
   Ponoć składa się z bambusowego popiołu, ale myślę, że to czcze gadanie. Bardziej wygląda mi to na krew orków - czarne jak noc, kleiste jak Wikol. Ale co tam! Wzięłam gorący prysznic, i nałożyłam mazidło.
Twarz taka krzywa - zachodzi mutacja.
   Nakładając mazidło trzeba się śpieszyć - zastyga szybko. Na zdjęciu moja druga próba z tym produktem, tak więc byłam świadoma ŻEBY NIE NAKŁADAĆ TEGO BLISKO OCZU. Serio. Chyba, że chcecie płakać jak bobry. No i oczywiście z dala od brwi. Chyba, że macie zamiast nich tatuaże.
   Po około 15 minutach maska zastygła na tyle, że uniemożliwiała jakiekolwiek ruchy mimiczne. Czuć ściągnięcie. Czekałam z niecierpliwością na przewidziane 40 minut.
   Gdy nadeszły było o niebo gorzej - jeśli kto z was używał kiedykolwiek plastrów z woskiem, to nie wie, jakie to uczucie bo i tak nie przyklejaliście ich sobie na twarz. A takie jest to właśnie uczucie - odrywania woskowych plastrów lub taśmy klejącej.Dlatego też nie polecam nakładać tego blisko oczu - ból jest okropny. 
   A efekty... Jak na taki pomiot Nazguli - oszołamiające. Skóra jest oczyszczona w stopniu doskonałym. Widać to na odrywanych płatach maski. Jeśli macie jakieś drobne włoski na twarzy - pozbędziecie się ich za jednym zamachem. 
Podsumowując - polecam zaryzykować ;) Ja przy niej zostanę.





piątek, 18 marca 2016

Ratowanie złamanego paznokcia - czyli mó jpierwszy raz z Semilac Hard MIlk

   Stało się. Po bardzo długim okresie spokoju, t.j. od kiedy zaczęłam używać hybryd, jeden paznokieć dosłownie złamał się wpół. Nie mam bladego pojęcia, co było tego przyczyną, ale wyglądało to doprawdy okropnie.
   Może był to jednak jakiś przewrotny znak? Znak, żebym w końcu kupiła Semilac Hard.
   Po dokonaniu riserczu na wszelkich możliwych forach i na youtubie, zdecydowałam się na Semilac Hard Milk - jakoś bardziej przemawia coś, co widzę, gdy tym maluje (jestem ślepy kret).
Dzień był słoneczny, więc wzięłam ze sobą TŻ i wybraliśmy się na wyprawę do najbliższego nam sklepu ze wszelkimi produktami fryzjersko-paznokciowymi.
- Dobry!
- Dobry.
- Semilak do przedłużania jest?
- Jest. Zwykły?
- Milk.
<krzątu krzątu>
- A szablony do przedłużania są?
- Są. 100 czy 50?
- Jeden?
- 50?
- Niech będzie _^_
Starczy na resztę życia. Muszę jednak zaznaczyć, że wersja milk kosztuje 37 zł. Niech nikt nie będzie zdziwiony tak jak ja w sklepie. Za 50 szablonów zapłaciłam 5 zł.
   Po powrocie do domu, zabrałam się za pierwsze w życiu przedłużanie paznokci.

ingredienty
  'Znowu będziesz smrodzić? Do kuchni' <chlip>

Straty
   Oto jak prezentuje się poszkodowany. Różnica, jak widać, znaczna. 
Zmywacz, BeBeauty, Protect
   Zaczynam od zmycia odżywki, którą zastosowałam w akcie rozpaczy po nagłej stracie... Polecam w.w zmywacz, szczególnie tym, którzy nie mogą się pozbyć przebarwień po ciemnych lakierach. Wyposażony jest w wygodną pompkę, dzięki której jeszcze go na siebie nie wylałam. 
   Następnie używam bloczka polerskiego i delikatnie matowię płytkę. Przemywał cleanerem.

Szpon
   Właściwą operację zaczęłam od przymocowaniu szablonu. Płytka była tak krótka, że było to wyjątkowo nieprzyjemne. Trzeba pamiętać, aby paznokieć w całości znajdował się na szablonie. 

Semilac, Base
   Pierwsze malowanie to baza. Maluję wyłącznie płytkę (bez szablonu).

30 sekund
 
   Siup po lampę. Moja jest ledowa - jestem chyba zbyt niecierpliwa na tradycyjne czekanie. 
Ciężka sprawa
    Kolejny krok - Semilac Hard Milk. Konsystencja tego produktu jest wyjątkowo nieprzyjemna - glutowata i klejąca. Malujemy całą płytkę, wyjeżdżając na szablon, na wybraną długość nowego paznokcia (jednak nie więcej niż 3mm). Koniuszek nie musi być idealny. 

30 sekund
   Znów pod lampę. Hardem zrobiłam dwie cieńsze warstwy (tak dla pewności). Muszę zaznaczyć, że tak jak nigdy nie czułam żadnego dyskomfortu przy nakładaniu hybryd, tak przy hardzie palec piekł mnie odczuwalnie. 

Trochę krzywo
   Po utwardzeniu drugiej warstwy posłużyłam się drewnianym patyczkiem i delikatni podważając koniuszek paznokcia, odkleiłam go od szablonu. Szablon zdjęłam (nie było to proste, trzymał się mocno). Paznokieć przemyłam cleanerem i spiłowałam drobnoziarnistym pilniczkiem na wybrany kształt. Na zdjęciu widać moje niedokładność - z jeden strony hard trochę się zebrał i zrobiło się dziwne wzgórze. Na szczęście ginie później w kolorze.
 
067 Juicy Strawberry 

   Czas na kolor. Wybrałam Semilac 067 Juicy Strawberry.

Kończymy
   Finiszuję topem, a jakże, Semilac. Na koniec przemywam wszystko cleanerem. 

Et voila!

   No i który był złamany? ;D 
Podsumowując: głupia ja, tyle razy męczyłam się ze złamanymi paznokciami (ścinając resztę do równego poziomu y.y), gdy doskonałe rozwiązanie było w zasięgu ręki. Mimo odczuwalnego pieczenia, hard semilaca podbił moje serce. Po zastygnięciu jest równie twardy jak reszta pazurków. Szczerze polecam!











środa, 9 marca 2016

ShinyBox luty2016

    Pełna optymizmu po styczniowym pudełku, patrząc nadzieją w przyszłość, oczekiwałam kuriera z nowym boxem. Bardzo denerwuje mnie fakt, iż są one wysyłane w piątek (WTF). Te poniedziałkowe dostawy są mi wybitnie nie na rękę - teraz sie trochę nagimnastykowałam, ale zobaczymy jak będzie w marcu.
  Wracając do sedna, zajęta testowaniem Black Desert Online piszę z poślizgiem, ale oto jest! Czym tym razem zaskoczy mnie pudełeczko?

  Pudełko ciężkie, tak jak ostatnio. Choć może trochę bardziej? Kolorowe w czarnym opakowaniu. 




  Po otwarciu dostaję oczopląsu od mnogości zawartości. Od razu w oczy rzuca się ogromna tuba ledwo mieszcząca się wewnątrz. Może powinni zainwestować w większy kaliber pudełek? ;3
  Widać, że pielęgnacja to w tym miesiącu słowo klucz. Pielęgnacja z naciskiem na włosy. Z 'kolorówki' tylko jeden rodzynek - transparentny puder. O ile można to nazwać kolorowką ^^Y
   Przejdźmy do poszczególnych produktów.

PERFECT.ME maski i szampon
 Kosmetyk opracowany z myślą o perfekcyjnej pielęgnacji włosów. Bez parabenów. Bez pochodnych ropy naftowej (olejów mineralnych i parafiny). Bez konserwantów CIT i MIT. Bez sztucznych barwników. Bez ftalanów. Testowany dermatologicznie. Bogata receptura szamponu nadaje włosom jedwabistą miękkość i zdrowy, idealny wygląd.
Trafiłam na wersję dla włosów suchych co bardzo mnie cieszy. Szampon poczeka jeszcze w kolejce, na chwilę obecną mogę pochwalić go za bardzo miły zapach. 
   Maski są bardzogodne polecenia. Zastanawiam się na kupnem wersji Repair & Color Save. Bardzo ładnienawilża włosy, zbytnio ich nie obciążając. A do tego iście perfumowy zapach. 

Szampon - produkt pełnowymiarowy 8,99zł/250ml
Odżywki - próbki 8,99zł/200ml  lub  1,49zł/20ml

Biały Jeleń, Kozie mlek - szampon + odżywka
 Dodane jako gratis, saszetki nie był opisane w karcie. Zużyłam, i stwierdzam, że nie jest to coś odpowiedniego dla mnie - szampon pienił się na poziomie tego, dla dzieci; włosy po zastosowaniu obu produktów był bardzodziwne w dotyku, jakby czym oblepione. Bardzo się też kołtuniły.

Biały Jeleń szampon do włosów z kozi mlekiem - próbka 8,30zł/300ml
Biały Jeleń, odżywka do włosów z kozim mlekiem - próbka  10,60zł/200ml

Prestige Solutions, Hyaluronic Repair

   Hydrożelowe płatki pod oczy z mikrocząsteczkami złota i kwasem hialuronowym. Błyskawiczna kuracja regenerująco-odmładzająca dla delikatnej skóry pod oczami. Formuła oparta na kwasie hialuronowym o niskiej masie cząsteczkowej wnika w głąb skóry, dając efekt widocznego rozświetlenia i wygładzenia. Regularne stosowanie płatków skutecznie spowalnia procesy starzenia.
  Trafiłam na wersję złotą. Płatki są śmieszne w dotyku - jak zgęstniała żelatyna. Szybko się je aplikuje i bez problemu utrzymują się na miejscu przez przepisowy czas, nawet jeśli nie leży się bez ruchu. Po zastosowaniu skóra jest dobrze nawilżona i miękka. Bawiłam się tym wieczorem, a drugiego dnia również czułam dobroczynne efekty. 

Hyaluronic Repair - produkt pełnowymiarowy  6,99zł/para

Dove krem do rąk nawilżający, dermospa

Dzięki dobroczynnym kwasom omega zawartym w olejku oraz technologii Cell-MoisturisersTM przywraca suchej skórze blask oraz jedwabistą gładkość. Aksamitna konsystencja otula skórę i pielęgnuje jak zabieg w SPA każdego dnia!
  Kremy do rąk zawsze walały mi się po domu, bo nigdy nie mogłam ich zużyć. Patrzę do pudełka -krem do rąk. *sigh* Jednak po użyciu go w ramach testu, oniemiałam - moje dłonie natychmiast zmieniły się nie do poznania. Miękkie i gładkie, a do tego krem błyskawicznie się wchłania, więc od razu mogłam zasiąść do gry nie brudząc klawiatury. Pachnie pięknie, a efekty utrzymały się nawet po kąpieli - magic!

Dove, krem do rąk z serii Dermospa - produkt pełnowymiarowy 13,99zł/75ml

Delia, balsam do ust

   Balsam do ust Strawberry Sorbet intensywnie nawilża i wygładza usta. Wzbogacony został pielęgnującymi składnikami aktywnymi: olejkiem rycynowym oraz witaminami E i C, dzięki którym odżywia, regeneruje i chroni. Nadaje ustom piękny, owocowy zapach oraz subtelny kolor.
Balsam z rodzaju tych suchych - niezbyt kremowy Pachnie ładnie, lecz smakuje jak czysta wazelina. Koloru brak, za to błysk jak najbardziej. Nie za bardzo się wchłania. Pozostawia na ustach odczuwalną warstwę. Jednak nie klei się. 

Balsam do ust - produkt pełnowymiarowy  5,10zł/4,9g

Affect, puder fiksujący

Puder dzięki zawartości skrobii ryżowej ma właściwości matujące. Utrwala makijaż i sprawia, że utrzyma się on w nienaruszonym stanie przez cały dzień. Polecany w szczególności na wielkie wyjścia czy sesje fotograficzne. Doskonale sprawdza się u osób z problematyczną i przetłuszczającą się cerą. Nie przesusza skóry! Nie posiada koloru, dzięki czemu pasuje do każdego odcienia skóry.
    Na koniec perełka - puder firmy Affect. Marka-widmo, której strona się nie otwiera, za to ma facebooka (yhym). 
  Jednak wybaczam to, bo produkt jest bardzo godny polecenia. Mam cerę jakąś taką dziwną; bardzo suchą, jednak często przetłuszczającą się na czole (co nie przeszkadza temu, żeby skóra na nim była jednocześnie sucha, ech). Po nałożeniu większości podkładów jest ono bardziej śweitlane, niż moje przyszłość. Stosowałam puder fiksujący marki Wibo, jednak miał on tendencję trochę ściemniać całość, co przy mojej bladej twarzy nie wyglądało zbyt korzystnie. Puder z shinyboxa jest jego przeciwieństwem w tej kwesti - bieli ;3 Dla niektórych będzie to minusem, jednak ja bardzo sobie ten efekt chwalę. Na skórze wygląda naturalnie, o ile się z nim nie przesadzi. 
  Cena trochę zaporowa, jednak niewielka jego ilość wystarcza na pokrycie całej twarzy cienką warstwą. 
 Puder fiksujący Fix&Matt - produkt pełnowymiarowy  70zł/10g


  Jako, że pudełko powstawało przy współpracy z answear.com otrzymaliśmy bon na 50 zeta w tym właśnie sklepie (przy zakupie za 200, a jakże). 


PODSUMOWANIE

   To pudełeczko mogę ocenić na mocną czwórkę. Przypadło mi do gustu o wiele bardziej, niż poprzednia wersja z lakierowym koszmarem. Część rzeczy już wykorzystałam, ana pewno reszta się nie zmarnuje. Chyba, że szampon będzie do d... to będę musiała go komuś przehandlować. 
   Niektóre z produktów bardzo przypadły mi do gustu, i zastanawiam się nad ich późniejszym kupnem.
  Z niecierpliwością czekam na czekoladowy marzec :3 

MTFBWY







Łączna liczba wyświetleń

Etykiety